|
sobota, 16 kwietnia 2011
Inkayon: Ale Proszę Pani tu jest jak byk napisane , że grupa ma przyjechać w czwartek a nie w piątek. Gość: Jak byk Pan mówi? Inkayon: Proszę Pani jak buchaj!
U nas w kiosku pracuje Pan co ma na plakietce napisane Bruce Willis. Jutro ma tam zrobić Szklan ą Pułapkę.
niedziela, 16 stycznia 2011
On patrzy na kota głęboko się zastanawiając. On: Już wiem czemu kot nie pracuje! Ja:?? On: Bo ona ma akcje kupione. Dzwoni do swojego kolesia a on już nauczony. Ona mówi miau. A on "dobrze, ile sprzedać?" ona miau miau a on "dobrze , rozumiem, wszystkie" no i tak zarabia i dlatego nie pracuje.
Ja: Nie wiem co ludzie widzą w skrzydełkach. Przecież tak nie ma mięsa. On: Dokładnie tak samo myślę. Ja: Ale ostatnio widziałam z inydka. Ogromne. Prawie jak pterodaktyl. Całą rodzinę jednym skrzydłem moża wyżywić. On: Pterorodzinę na pteroobiedzie.
Nie pamiętam już niestety całej bajki o strachu na wróble. - strach nazywał się Zbigniew ale znajomi mówili o nim Zbig - Zbig nie mógł się obrócić więc myślał, że szpaki z Pragi zjadają mu czereśnie - poprosił swojego kumpla Ryśka , żeby mu kupił dres bo wtedy będzie groźnie wyglądał - Zbiga otaczały krety zombi mówiące "gleba, gleba" - Rysiek kupił Zbigowi dres - szpaki olały dres ale zaprzyjaźniły się ze Zbigiem - razem piją wódkę
poniedziałek, 13 grudnia 2010
Q: Jak by powiedzial S. ja jestem jak Batman ona jak batmobil wszedłbym w Nią i jezdźił aż benzyny braknie.
sobota, 11 grudnia 2010
Krakowski rynek. NA drzewach wiszą specyficzne lampki. Podłużne, wzdłuż nich wędruje światełko. Blękitne. Wędruje w dół dosyć szybko. Ja: O genialne , świetne to jest. Q: Tak wygląda pasek HP w Quake'u jak wchodzisz na serwer.
Praca. Poranna zmiana. M. na okienku wydającym zamówienia. Stoi tyłem do okienka. Ktoś w nie zatukał. M. się odwraca i odskakuje zaskoczony, po czym zaczyna się śmiać. M.: Myślałem , że to dzik.
wtorek, 23 listopada 2010
S : Więcej gazu niż treści. Do dupy z takim sraniem.
Q: Załatwiłem nam. Buziak się należy. K: Ale jaki? I w co? Q: No taki na jaki zasłużyłem wg Ciebie. K: No to się rozbieraj !
niedziela, 21 listopada 2010
Ja: Jak wyglądam w tej czapce? On: Jak Gioconda. Ja: Ale ona nie wyglądała dobrze. On: A skąd wiesz jak wyglądała w czapce? Ja: Bo namalował ją bez, to chyba źle wyglądała w czapce? On: No masz rację , kazał jej zdjąć czapkę i okulary , bo wyglądała w nich źle. Chwila zastanownienia. On: I nos clowna.
niedziela, 29 sierpnia 2010
Popołudniowa drzemka. Ja już wstanięta. On jeszcze się dobudza. Ja: Wiesz ile kosztuje domek z bali? On:A jak Ty chcesz przenieść dom z Filipin ?
Idziemy mostem. Strasznie głośno , bo mnóstwo samochodów. On zaczyna krzyczeć : Pochłonie nas woda. Moja reakcja właściwa czyli zaczynam się śmiać. On pełna oburzenia mina : Ne wierzysz , że nas pochłonie?! Przecież to żywioł!
sobota, 13 marca 2010
sobota, 27 lutego 2010
|
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Sklepy
Ulubione poczytadła
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||